Rozmowa z Panią Agnieszką Chmiel-Baranowską, Warszawskie Hospicjum dla Dzieci

Czy psycholog w szpitalu jest potrzebny? W jakich sytuacjach?

Według mnie psycholog w szpitalu jest potrzebny. Po co? Żeby móc służyć potrzebującym swoją pomocą. Dla mnie psycholog to część zespołu leczącego chorego. Psycholog jest tą osobą, która ma więcej czasu niż pozostali na bycie z pacjentem. Na wysłauchanie go, porozmawianie o tym, czego dowiedział się od lekarzy. Jak rozumie to, co się z nim dzieje.

Czy osoby odpowiedzialne za szpital tę potrzebę dostrzegają?

Tego nie wiem, nie pracuję w szpitalu. Tam gdzie byłam pacjentką nie miałam przyjemności spotkać psychologa. Nie wiem nawet, czy był.

Te pierwsze chwile po informacji o śmierci dziecka są trudne zarówno dla pacjentki jak i dla personelu medycznego. Jakiej wiedzy o tych pierwszych dniach brakuje?

Wydaje mi się, że jest szalenie dużo przesądów na ten temat. Często jeśli mamy do czyniena z wczesnym poronieniem, z reguły uważa się, że nic się nie stało. Taką informację często przekazuje się kobiecie po poronieniu i wtedy ona uważa, że nie ma prawa czy też, że nie powinna czuć tego, co czuje; że coś z nią jest nie  porządku. Zaprzeczanie nie jest najlepszym sposobem na radzenie sobie z problemem.

Te pierwsze dni, to często szok. I ten czas wygląda różnie. Najczęściej osoby w żałobie mówią, że niewiele do nich docierało, mieli jedną myśl w sobie, że nie ma dziecka i sporo złudzeń i nadziei, że to nieprawda, że ono wróci. Wtedy to zespół medyczny może służyć pomocą. Powatrzać informacje kilkakrotnie i nie dziwić się, że ktoś nie rozumie, czy nie pamięta. Pozwolić kobiecie na zobaczenie dziecka i pożegnanie się nim. A przede wszystkim pozwolić na płacz i nie próbować "pocieszać", że wkrótce będzie miała drugie dziecko. Dać możliwość bycia z osieroconą matką jej mężowi, który też jest w żałobie.

Jesteśmy równiez po to, aby poinformować o możliwościach pochówku. Najczęściej rodzice nas potrzebują, abyśmy ich wysłauchli, towarzyszyli im. Nie oczekują, że powiemy jakieś magiczne słowo i będzie im od razu lepiej. Towarzyszenie to podstawa. Dobrze jest też dać osobom, które już opuszczają szpital namiary na miejsca, gdzie mogą uzyskać pomoc (np. grupy wsparcia, stowarzyszenia rodziców).

Co zrobić, jeśli w szpitalu nie ma psychologa?

To, co powiedziałam wcześniej dotyczy wszystkich pracowników, nie tylko psychologa. Ważne, aby z osobami w żałobie był ktoś, kto nie boi się ludzkich łez, czy też złości (tej też jest sporo, bo przecież idzie się do szpitala po pomoc a nie po śmierć).

Czy pacjentka, po której nie widać żadnych reakcji też potrzebuje rozmowy z psychologiem? Bo może ona rzeczywiście już się pogodziła z tym, co się stało?

Z mojej praktyki wynika, że osoba, która płacza ma najwięcej szans na spotkanie z psychologiem ;) A teraz poważnie. Myślę, że osoby po których "nie widać" też potrzebują rozmowy. Myslę, że dużo zależy od sposobu w jaki proponuje się psychologa. Nie wszyscy mają taką samą ekspresję emocji. Nie przeżywają żałoby w takim saym tempie. Każdy ma swoją drogę żałoby. Myślę, że nie należy pozostawiać takich osó, bo może to oni naszego wsparcia potrzebują najbardziej, ale wstydzą się prosić o nie. Poza tym, jeśli ktoś juz przepracował wszystko, to nawet psycholog mu tego nie zniszczy, kiedy będzie chciał porozmawiać.

Rozmawia Pani z wieloma kobietami, które doświadczają "przegranych narodzin". Co one mówią? Czego im najbardziej brakuje w trakcie pobytu w szpitalu?

Najbardziej brakuje im okazania przez personel szacunku, im i ich zmarłym dzieciom. Niestety wiele pozostawia do życzenia sposób, w jaki przekazuje się tę niepomyślną wiadomość. Kolejna sprawa to derprecjonowanie straty - bardzo blesne i powodujące wiele problemów w przeżywaniu żąloby przez rodziców. To, o co Państwo walczycie o pewne procedury pomocne rodzicom: tzn. miejsce pżegnania się z dzieckiem, informacja o możliwości pochowania dziecka. To, co kiedyś było nagminne to kobiety po poronieniu leżące na salach z matkami z dziećmi - na szczęście już o tym nie słyszę.

Dziękujemy za rozmowę.
Październik 2009